Nasz serwis internetowy może wykorzystywać ciasteczka, które służą identyfikacji Twojej przeglądarki podczas korzystania z naszej strony, abyśmy wiedzieli jaką stronę Ci wyświetlić.
Ciasteczka nie zawierają żadnych danych osobowych. Można zablokować zapisywanie cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki internetowej.

Co nas tuczy?

Wszyscy myślimy, że jedynym naszym błędem żywieniowym jest spożywanie zbyt dużej ilości słodyczy. Jednak jak się okazuje nie możemy całej winy zrzucać na słodycze, ponieważ w naszych jadłospisach jest wiele innych błędów. Obecne szybkie tempo życia utrudnia nam dokładną weryfikację tego co jemy i w jakich ilościach, a czasami nawet tego co wkładamy do koszyka podczas zakupów spożywczych. Z tego właśnie wynika szereg niewłaściwych nawyków żywieniowych, które często wynosimy z rodzinnego domu i  powielamy w dorosłym życiu. 

Przeciwko naszym zdrowym nawykom występują również producenci żywności, którzy bardzo często zachęcają przez reklamę do spożywania produktów bardzo niezdrowych. Często kuszą produktami light, które nie spełniają odpowiednich wymogów i norm. Poniżej zamieszczamy listę najczęstszych błędów dietetycznych, które mają wpływ na naszą sylwetkę, zdrowie i kondycję.

 

Nieregularne spożywanie posiłków

Wrogiem szczupłej sylwetki jest zarówno odmawianie sobie jedzenia (głodówki i zbyt restrykcyjne diety) jak i jedzenie zbyt rzadko np. tylko dwa posiłki dziennie. Ileż to razy zdarza nam się wyjść z domu bez śniadania, w biegu pijemy kawę a o jedzeniu przypominamy sobie w południe kiedy nasz organizm daje nam już intensywne oznaki głodu. W ciągu dnia często zapominamy o konkretnym posiłku, chwytamy w pośpiechu przekąski, które zazwyczaj mają sporo kalorii a nie zaspokajają naszego łaknienia. Warto przypomnieć, że 1 delicja ma około 44 kcal, a kostka czekolady 22 kcal !!! Tylko powiedzmy sobie szczerze czy poprzestajemy na jednej kostce czekolady…?

Brak regularności w ciągu dnia powoduje wilczy apetyt wieczorami, po powrocie z pracy, zjadamy zaległy obiad, zazwyczaj bardzo obfity plus kolacja tuż przed snem. Zapominamy, że zbyt obfity posiłek przed snem odłoży nam się w postaci nadprogramowych kilogramów, gdyż nasz organizm nie jest w stanie strawić go w tak krótkim czasie.

Osoby spożywające swe posiłki chaotycznie i nieregularnie narażone są na dodatni bilans energetyczny, a w konsekwencji na wzrost masy ciała.

 

Obfite posiłki

Ileż to razy zjedliśmy zbyt dużą porcję, po której czujemy się ociężale i trudno  nam wstać z fotela, a najchętniej ucinamy sobie wtedy krótka drzemkę. Zbyt obfity posiłek powoduje wzrost wartości energetycznej naszej dziennej diety. Organizm człowieka wyposażony jest w kilka mechanizmów, które mają za zadanie utrzymanie masy ciała na stabilnym poziomie. Początkowe zwiększone spożycie energii jesteśmy w stanie wykorzystać, natomiast wielokrotne przekraczanie prawidłowej, dziennej dawki energii powoduje, że te mechanizmy zostają uśpione. W konsekwencji organizm magazynuje dodatkową porcje energii w postaci tkanki tłuszczowej. Obrazując powyższy problem można powiedzieć, że osoba z 20-kilogramową nadwagą spożyła w przeszłości 140 000 kalorii więcej niż było jej potrzeba.

 

Fast food i przekąski

W każdym mieście napotykamy na swojej drodze budkę z kebabem, hamburgerami, hot-dogami, pizzerię czy ulubione przez wielu znane na całym świecie restauracje szybkiej obsługi. Z braku czasu i wygody sięgamy po oferowane przez nich produkty. Zapominamy jednak, że zawierają one w sobie bardzo dużą ilość soli, kalorii, tłuszczu i cukru !!! Często oferowany zestaw składający się z frytek, Coli i hamburgera powinien zaspokoić nasze dziennie zapotrzebowanie energetyczne a wielokrotnie przekracza zapotrzebowanie na sól.

Ile razy oglądając telewizję sięgamy po przekąski, które spożywamy nieświadomie?  Warto być świadomym konsumentem i czytać etykiety spożywanych przekąsek bo np. mała paczka chipsów (35g) dostarcza aż 193 kcal, a puszka (150g) orzeszków ziemnych, smażonych, solonych aż  900 kcal !!!

Sposób przygotowywania potraw.

W Polsce jednym z najbardziej rozpowszechnionych sposobów przygotowywania potraw jest smażenie. Kotlet schabowy, mielony, drobiowy panierowany, kotlet devolay, pożarski, zrazy, odsmażane pierogi, zasmażane sosy mięsne – takich ciężkostrawnych potraw można wymieniać jeszcze wiele. A zazwyczaj każda większa uroczystość w polskim domu rozpoczyna się od schabowego… Tłuszcz ma wysoką gęstość energetyczność, 1g dostarcza 9 kcal (dla porównania 1 g węglowodanów czy białka dostarcza 4 kcal). Dodając 1 łyżkę oleju do smażenia zwiększamy wartość energetyczną potrawy o około 100 kcal. Sprawiamy w ten sposób, że potrawa staje się nasączona tłuszczem, dłużej zalega w żołądku przez co staje się bardzo ciężkostrawna. Biorąc pod lupę naszego tradycyjnego schabowego smażonego w panierce otrzymujemy około 420 kcal w 100g, a ten sam kawałek mięsa, usmażony bez tłuszczu i panierki to około 260 kcal.

Napoje gazowane, wody smakowe, soki owocowe

Jak często zdarza ci się sięgnąć po szklankę coca-coli i czy wypijasz tylko jedną szklankę ? Asortyment napojów gazowanych, słodzonych jest bardzo szeroki. Zaskakuje nas też ogromna dostępność: w każdej restauracji, na stacji benzynowej, w pubie, w sklepiku szkolnym, w każdym spożywczym sklepie serwuje się głównie tego typu napoje. A teraz szokująca prawda: 1 litr coli to około 21 kostek cukru !!!

Innym przykładem może być traktowanie soków owocowych i wód smakowych jako napojów zaspokajających pragnienie. Tymczasem 1 szklanka wody to 0 kcal, a wody o smaku truskawkowym to 60 kcal, szklanka soku to natomiast aż 100 kcal. Warto tu również nadmienić o  wysokiej kaloryczności napojów alkoholowych, pół litra piwa dostarcza 250 kcal, a kieliszek wina (100g) 68 kcal.

Jak wynika z przedstawionych argumentów nie tylko słodycze są wrogiem smukłej sylwetki. Warto indywidualnie zastanowić się i przeanalizować swój dotychczasowy  sposób żywienia ponieważ często po tej szczegółowej analizie odkrywamy błędy, które popełniamy przez lata. W konsekwencji powodują one systematyczny wzrost masy ciała.

Nie eksperymentuj już dłużej ze swoim zdrowiem. Nie korzystaj z kolejnej „diety cud”, która przyniesie krótkotrwały rezultat na wadze a w konsekwencji wywoła efekt jo-jo. Schudnij trwale i bezpiecznie. Znajdź w pobliżu poradnię dietetyczną i odchudzaj się pod okiem specjalisty.

 

 

Artykuł przygotowany przez:

Poradnia Dietetyczna Vitalia

Szpital Powiatowy w Łęcznej

ul. Krasnystawska 52

21-010 Łęczna

Tel. 721-049-449

www.dieta-vitalia.pl

biuro@dieta-vitalia.pl

 

Napisał:

avatar

Redakcja to jednorazowy wpis wielu kobiet, które chciały w jakikolwiek sposób współtworzyć nasz serwis. Teksty sa zredagowane przez team autorów.

4 Komentarzy do “Co nas tuczy?”

  1. avatar Inez pisze:

    Bardzo fajny artykuł, oby więcej takich :)

  2. avatar Lois Griffin pisze:

    Świetne. Czekam na więcej!

  3. avatar Teacher pisze:

    Podpisuję się rękami i nogami pod treścią artykułu, dodałabym jeszcze, oprócz diety, ruch, bo im więcej mięśni, tym więcej spalamy.
    Jako językowa perfekcjonistka, nie mogę odpuścić słowa tępo zamiast tempo, i to na samym początku!

  4. avatar sofi pisze:

    To prawda. Ja też mam problem z nadwagą mimo że łączna ilość produktów spożywanych w ciągu dnia nie jest duża. Przyczyna: nieregularny sposób odżywiania – jeden obfity posiłek w ciągu dnia, mało ruchu- siedzący trym życia. Dwa lata temu schudłam 18 kg. Chodziłam wtedy go Gacy . Zapamiętałam to, co powiedział mi podczas jednego ze spotkań indywidualnych: Organizmu nie można przyzwyczaić do głodu. „Głodny” organizm będzie gromadził substancje odżywcze w postaci tłuszczu na wypadek kolejnego okresu głodu, w którym może się kiedyś znaleźć. Coś w tym jest i dlatego jedzmy, ale tylko z rozsądkiem!

Zostaw odpowiedź

Komentarz