Nasz serwis internetowy może wykorzystywać ciasteczka, które służą identyfikacji Twojej przeglądarki podczas korzystania z naszej strony, abyśmy wiedzieli jaką stronę Ci wyświetlić.
Ciasteczka nie zawierają żadnych danych osobowych. Można zablokować zapisywanie cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki internetowej.

Egipskie smakołyki

Kiedy osiem lat temu zaczynałam moją egipską przygodę, wydawało mi się, że nigdy nie polubię tamtejszej kuchni. Zwłaszcza, że niemal od wszystkiego chorowałam i natychmiast musiałam biec do apteki po odpowiednie lekarstwo. Niektóre potrawy wydawały mi się obrzydliwe, jak na przykład pieczone gołębie, puree z brązowego bobu, duszona wątróbka wołowa pływająca w wodzie.

Po tygodniu zaczynałam tęsknić za zwykłą parówką, plasterkiem szynki i schabowym.

egipt 3 Teraz jest inaczej. Odkąd zrezygnowałam z pobytów w hotelach, nie choruję na tzw. zemstę faraonów. Mam świadomość, że to nie fizjologiczna kolej rzeczy, polegająca na wymianie flory bakteryjnej w żołądku, lecz zaniedbania higieniczne i niechlujstwo hotelowych kucharzy.

Teraz gotuję sobie sama i delektuję się egipskimi przysmakami, na które kiedyś nie mogłam patrzeć. Zdarza się jednak, że kupuję też dania na wynos. A to z tego powodu, że przygotowanie ich w domu jest bardzo praco- i czasochłonne oraz wymaga niezliczonej ilości składników. Dodać należy, że lokalne jedzenie jest bardzo tanie i kosztuje grosze.

egipt 1

Wieczorną porą na wąskich, zaśmieconych uliczkach mieszkalnego osiedla pojawia się sprzedawca z kotłem bobowego puree zwanym foul. Uderza łychą w ów kocioł zainstalowany na kółkach, czym obwieszcza, że jest. Kolejka tworzy się natychmiast. Sprzedawca nakłada puree do plastikowej torebki i zawiązuje. W domu wystarczy tylko wyłożyć zawartość na miseczkę i ewentualnie podgrzać. Zamacza się w nim kawałki płaskiego chlebka ejsz baladi i ewentualnie pogryza tamię, czyli kotleciki z zielonego bobu. Jednym słowem – bób jest niezwykle ważnym składnikiem diety.

egipt 5Na deser warto spróbować zawiesistego, przygotowanego na bazie mleka, napoju sahleb. W smaku zbliżony jest do budyniu, ale jest rzadszy i apetycznie pachnie ziarnem sezamowym. Ponieważ ja zasadniczo jestem na diecie, wolę spożyć w charakterze deseru owoce kupione wprost z wozu od producenta.

Egipcjanie bardzo lubią ryby i często je jadają, pod warunkiem, że ich akurat na nie stać. Jednak mało kto przygotowuje dania rybne w domu. O każdej porze dnia i nocy można pojechać na targ rybny, wskazać gatunek, na który jest ochota i po dwóch kwadransach otrzymuje się zgrabne i pachnące zawiniątko ze świeżo pieczonymi rybkami.

egipt 2

egipt 4Do ryb Egipcjanie jadają ryż oraz pogryzają zielone, aromatyczne liście zwane gargir. Rybę przed spożyciem należy obficie skropić sokiem z limonki. By wydostać z owocu jak największą ilość soku, wystarczy dociskać połówkę owocu do ostrza noża. Świetny sposób.

Przed spaniem, po przebudzeniu , w drodze na plażę i z plaży, na głód, pragnienie, zmęczenie i przygnębienie polecam szklaneczkę świeżo wyciśniętego soku, np. z pomarańczy.

 

 

 

Napisał:

avatar

Nauczycielka przedmiotów humanistycznych i artystycznych z wieloletnim doświadczeniem, która nie uważa, że uczenie cudzych dzieci jest przekleństwem

Brak komantarzy.

Zostaw odpowiedź

Komentarz