Nasz serwis internetowy może wykorzystywać ciasteczka, które służą identyfikacji Twojej przeglądarki podczas korzystania z naszej strony, abyśmy wiedzieli jaką stronę Ci wyświetlić.
Ciasteczka nie zawierają żadnych danych osobowych. Można zablokować zapisywanie cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki internetowej.

Egipt – wcale nie tak bajeczny

Urlop w Egipcie kojarzy nam się ze słońcem, którego nie braknie o żadnej porze roku i piaszczystymi plażami wzdłuż Morza Czerwonego, gdzie można bezgranicznie leniuchować. Z lotniska odbiera turystów klimatyzowany autokar i rozwozi do luksusowych, kilkugwiazdkowych hoteli. Po drodze udaje się nieraz zobaczyć trochę prawdziwego Egiptu, chociaż w kurortach jest to raczej trudne.

egipt 4Kurorty to sztuczny, plastikowy Egipt, gdzie dominują kombinaty turystyczne, a całe życie tych miast podporządkowane zostało zagranicznym gościom.

Aż trudno uwierzyć, że sławna Hurghada była w latach siedemdziesiątych ubiegłego stulecia małą, rybacką wioską zamieszkałą przez zaledwie  kilkanaście rodzin.

A jaki jest prawdziwy Egipt? Bardzo biedny, smutny, brudny, nieuporządkowany, nudny i nade wszystko tradycyjny.

Wystarczy zagłębić się w nieturystyczne dzielnice lub wyjechać kilka kilometrów za miasto, by zobaczyć jak wygląda prawdziwe, egipskie życie.

egipt 2Pracy zasadniczo nie ma. Jak mówią światlejsi Egipcjanie ,, mamy tylko bogatą przeszłość, ale żadnej przyszłości”. Młodzi mężczyźni zjeżdżają na lato do kurortów, do pracy, nawet z najodleglejszych zakątków kraju. Wynajmują grupkami mieszkanie i tam koczują po pracy. Koczują, bo trudno to nazwać mieszkaniem. Zarobione pieniądze zawożą do rodzinnych domów, bo utrzymać wieloosobową i kilkupokoleniową rodzinę. Tutaj nikogo nie dziwi, że dorosłe dzieci mieszkają z rodzicami.  To się  obustronnie opłaca, bo razem jest taniej. Mężczyźni pozostają w stanie bezżennym dość długo, bo na założenie rodziny ich po prostu nie stać, a wielożeństwo dopuszczalne w muzułmańskim świecie, pozostaje w zasadzie w sferze mitów i legend. Na taką ekstrawagancję stać tylko najbogatszych.

Egipcjanie z zazdrością obserwują zagranicznych turystów i tworzą na ten temat swoje wyobrażenia. Wydaje im się, że Europa to kraina mlekiem i miodem płynąca. Myślą, że nam to się żyje dobrze, że mamy dużo pieniędzy, że pracy jest pod dostatkiem i oczywiście, że jesteśmy wyuzdani obyczajowo do granic możliwości.

egipt 1A ile zarabia miesięcznie przeciętny, wykształcony Egipcjanin? Średnia pensja waha się w granicach 150 – 200 $, czyli tyle, ile turysta płaci za jednodniową wycieczkę fakultatywną do Kairu, czy Luksoru.

W czasie robienia zakupów należy się targować ze sprzedawcą. To jest nawet w dobrym guście, chociaż okazuje się, że Egipcjanie są coraz mniej ustępliwi. Trudno się dziwić, skoro za jednego dolara dziennie można wyżywić kilkuosobową rodzinę.

Z drugiej strony Egipcjanie nie są narodem pracowitym. W zasadzie zawsze mają czas, nie spieszą się, jest im obojętnie, nie przeszkadza im żaden bałagan, a wspólny, narodowy interes dość dziwnie pojmuję, chociaż głośno deklarują swój gorący patriotyzm.

Napisał:

avatar

Nauczycielka przedmiotów humanistycznych i artystycznych z wieloletnim doświadczeniem, która nie uważa, że uczenie cudzych dzieci jest przekleństwem

4 Komentarzy do “Egipt – wcale nie tak bajeczny”

  1. avatar Marta Fox pisze:

    czekam na więcej, koniecznie. Marta Fox

  2. avatar Wanda pisze:

    Będzie więcej!

  3. avatar Agnieszka Żelazna pisze:

    Byłam w Egipcie 10 lat temu i pamietam bród,smród,natrętnych handlarzy.Bajkowo jest tylko na folderach

  4. avatar Wanda pisze:

    Mimo brudu i smrodu nie potrafię żyć bez Egiptu. Nie wiem na czym polega jego urok. Uwielbiam ten kraj.

Zostaw odpowiedź

Komentarz