Nasz serwis internetowy może wykorzystywać ciasteczka, które służą identyfikacji Twojej przeglądarki podczas korzystania z naszej strony, abyśmy wiedzieli jaką stronę Ci wyświetlić.
Ciasteczka nie zawierają żadnych danych osobowych. Można zablokować zapisywanie cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki internetowej.

Jó napot Budapeszcie!

Pierwsze dni czerwca spędziłam w Budapeszcie. Po przebyciu drogi o dość monotonnym krajobrazie, w końcu dotarłam do jednej z piękniejszych stolic Europy. Poznawanie Budapesztu, jak i cała podróż, było dość spontaniczne. Bez sztywnego programu i obowiązku zwiedzania miasta z przewodnikiem w ręku, udało mi się poznać wiele ciekawych miejsc oraz poczuć atmosferę prawdziwego Budapesztu.

Miasto jest dosyć rozbudowane pod względem obszaru, jednak główne jego atrakcje znajdują się w ścisłym centrum.  Buda i Peszt, czyli zachodnia i wschodnia część Budapesztu, oddzielone są korytem Dunaju. Buda usytuowana jest na wzgórzach, z kolei Peszt ma ukształtowanie typowo równinne.

budapeszt 1Mimo, że często docierałam do mało uczęszczanych zakątków miasta, uważam, że warto zobaczyć najbardziej znane miejsca Budapesztu. Zwiedzając Budę nie sposób pominąć Górę Gellerta. Zamek Królewski, Dzielnica Zamkowa, gotycki Kościół Macieja oraz neoromańska Baszta Rybacka położone są na słynnym Wzgórzu Zamkowym. Głównym punktem Pesztu jest neobarokowy gmach Parlamentu obok którego można spacerować promenadą wzdłuż Dunaju. Wizytówką Pesztu jest także Bazylika Św. Stefana.

Budapeszt słynie z mostów, które są umiejscowione w centralnej jego części. Pierwszym, na który warto zwrócić uwagę, jest Most Małgorzaty, kolejnym – Most Łańcuchowy, Most Elżbiety a na końcu – Most Wolności. Gdzie jeszcze warto być? Na pewno na najbardziej reprezentacyjnej ulicy Budapesztu – Váci Utca. To na tej właśnie ulicy można podziwiać misternie wykończone kamienice, ale także zrobić zakupy w najlepszych butikach.

DOJAZD

Budapeszt 2Ja dotarłam do Budapesztu samochodem. Podróż z Lublina trwa ok. 8h z krótkimi przerwami. Jeżeli cenisz wygodę, możesz wybrać podróż samolotem. Bilet w dwie strony z Warszawy, w tanich liniach lotniczych WIZZair kosztuje ok. 470zł. Linie regularne, tak jak LOT, to koszt minimum 800zł.

KOMUNIKACJA

Poruszanie się po mieście autem, tak samo jak wygodne, może być też kłopotliwe. Uliczki bywają dosyć wąskie, często jednokierunkowe, a znalezienie miejsca w centrum czasami graniczy z cudem. Cena za godzinę parkowania uzależniona jest od strefy, w której zamierzamy zostawić samochód. Im bliżej centrum, tym godzina postoju kosztuje więcej.

RADA: Nie polecam pozostawiać auta bez biletu. Nawet na 15 minut :)

Budapeszt ma naprawdę bardzo sprawnie rozwiniętą komunikację miejską. Przez cały pobyt starałam się poruszać dzięki sile własnych nóg oraz przy pomocy metra i uważam, że jest to o wiele korzystniejsze niż jazda samochodem, szczególnie dla entuzjastów win, z których Węgry przecież słyną.

 

KUCHNIA

Budapeszt 3Jeśli mowa o węgierskich trunkach, nie można nie wspomnieć o winach, szczególnie o dobrze znanym i lubianym Tokaju. Warto zwrócić również uwagę na tradycyjną węgierską wódkę owocową
o wdzięcznej nazwie palinka.

Napoje bezalkoholowe? Proszę bardzo. Budapeszteńskie ulice są zdominowane przez kawiarnie. Można przebierać w rodzajach kaw, ale szczególnej uwadze polecam tzw. kávé – kawę z ekspresu, przyrządzaną najczęściej na sposób włoski.

Kuchnia węgierska opiera się na czerwonej papryce w proszku, która dodawana jest do większości potraw. Nikogo nie zdziwi pewnie fakt, że daniem sztandarowym jest osławiony gulasz. Tradycyjnie przyrządzany – oczywiście na ostro z papryką. Kolejną potrawą, na którą warto zwrócić uwagę jest hálaszlé – czyli zupa rybna. Moim ulubionym przysmakiem stał się jednak pozornie zwyczajny, smażony w głębokim tłuszczu, placek mączno-drożdżowy – lángos. Najczęściej serwowany jest ze śmietaną i serem żółtym. Dostępny na każdym kroku, za każdym rogiem i w dość przystępnej cenie (ok. 7-10zł).

RADA: Warto znaleźć miejsce, w którym jedzą mieszkańcy Budapesztu. Oprócz tego, że (raczej) nie przepłacimy za posiłek, mamy również okazję przebywać w otoczeniu Węgrów i obserwować ich życie.

Będąc w Budapeszcie odwiedziłam wiele tamtejszych restauracji. W niektórych z nich sposób obsługi mnie nie zachwycił. Jednak decyzja o „być albo nie być” napiwku i tak nie należała do mnie. Obsługa mimo wszystko doliczała go do rachunku. Warto zwrócić na to uwagę, bo koszt serwisu dochodzi do 15% należności!

WALUTA

Walutą Węgier jest forint (HUF). 1 złotówce odpowiada średnio 68 forintów. Korzystanie z tej waluty nie należy do najłatwiejszych, szczególnie z powodu wysokich nominałów, do których nie jesteśmy przyzwyczajeni.

Jeżeli chodzi o płatność na Węgrzech, polecam używanie kart płatniczych. Jest to wygodny sposób zapłaty, a prowizje banków nie są wcale aż tak wysokie. W przypadku chęci wymiany waluty odradzam kantory w ścisłym centrum, a także warto zwrócić uwagę jak wysoką prowizję pobierają.

JĘZYK

Budapeszt 4Język węgierski to prawdziwa „perełka”. Mój entuzjazm i zapał do nauki jakichkolwiek słów skończył się na węgierskim „dzień dobry”, „do widzenia” i „dziękuję”. A to i tak wiele, ponieważ język węgierski przez wielu poliglotów uznany jest za najtrudniejszy na świecie. Język angielski jest dla wielu, szczególnie starszych, Węgrów, zjawiskiem obcym. Kupując na targu, owoce wybierałam poprzez tzw. wskazanie palcem. Młode osoby posługują się językiem angielskim bez większych problemów. Jeżeli jednak masz ochotę zabłysnąć, zapoznaj się przynajmniej z podstawowymi zwrotami po węgiersku.

                JÓ NAPOT – dzień dobry

                SZIA – cześć

                KÖSZÖNÖM – dziękuję

                A „POLSKA” w języku Madziarów to „po prostu” LENGYELORSZÁG.

Każdego dnia pobytu lubiłam Budapeszt coraz bardziej. Uważam, że jest to miejsce, które można odkryć w sposób pełniejszy, gdy przestaniemy trzymać się sztywnego scenariusza. Stare uliczki wypełnione są kamienicami w stylu barokowym, klasycystycznym czy secesyjnym.

Budapeszt jest piękny, ale jego uroku nie sposób opisać słowami, należy więc wybrać się tam osobiście. SZIA!

               

Napisał:

avatar

Absolwentka Administracji Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej. Tworzy własną biżuterię oraz kocha śpiewać podczas jazdy samochodem.

Brak komantarzy.

Zostaw odpowiedź

Komentarz