Nasz serwis internetowy może wykorzystywać ciasteczka, które służą identyfikacji Twojej przeglądarki podczas korzystania z naszej strony, abyśmy wiedzieli jaką stronę Ci wyświetlić.
Ciasteczka nie zawierają żadnych danych osobowych. Można zablokować zapisywanie cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki internetowej.

Spacer po „Paniadze” – czyli rzeszowski deptak zaprasza na przechadzkę…

I znowu jestem w Rzeszowie… mieście, które polubiłam od razu. Można tu odpocząć, uczestniczyć w wielu ciekawych wydarzeniach kulturalnych, można poznawać zabytki. Co kto woli. Odwiedziłam już kilka muzeów: w tym Muzeum Dobranocek i Muzeum Techniki i Militariów, odpoczęłam sobie na rynku chłonąc jego atmosferę. Teraz przyszła kolej na spacer ulicą znaną rzeszowianom i turystom. To ulica przez mieszkańców, szczególnie tych starszych zwana „Paniagą” od dawnej nazwy (najpierw była ul.Pijarska, w czasach austriackich zaś ul. Pańska i to od tej nazwy wzięło się popularne określenie ulicy). Dziś według tabliczek i urzędów to ulica 3-go Maja.  Są tu piękne kamieniczki, jest Muzeum Okręgowe, kościół pijarów, kilkusetletnie liceum, spaceruję tędy także Tadeusz Nalepa z gitarą w ręku (a raczej stoi jego pomnik). Muzyk uchwycony w dynamicznej pozie wygląda jakby rzeczywiście ktoś go nagle zamienił w metal podczas przechadzki ;) Posłuchajcie…

faraRzeszów, centrum miasta, skrzyżowanie Placu Farnego i ul.3-go Maja to miejsce znane wszystkim, jednocześnie dobry punkt orientacyjny. Wysoka wieża dzwonnicy przykuwa uwagę, i widoczna jest z daleka. To dzwonnica farna, gdyż tuż obok piękna gotycka fara stoi. Wnętrze skromne, lecz ciekawe. Kościół był kilkakrotnie przebudowywany, jego początki sięgają XIV wieku. To najstarsza rzeszowska świątynia. Warto zwrócić uwagę na ołtarz główny i na kamienny nagrobek fundatorów, rodziny Rzeszowskich.

Spod dzwonnicy zrobimy kilka kroków i już jesteśmy na rynku. Stój, wracaj! Tym razem inny jest cel mej wędrówki. Od wieży udaje prosto ulicą 3-go Maja Tędy prowadzi mój dzisiejszy spacer. Kamieniczki ciekawe, niektóre bogato zdobione, w wielu z nich działają restauracje, kawiarnie, pubu i sklepu. w pewnym momencie zauważyłam posąg człowieka z gitara w ręku. To muzyk Tadeusz Nalepa podczas spaceru zaklęty w brąz… Interesująco wygląda szczególnie wieczorem, gdy cała ulica malowniczo oświetlona jest delikatnym światłem latarni.Nalepa

Jeśli ktoś się zmęczy, może także przysiąść na licznych kamienno-drewnianych ławeczkach. Ja wybrałam ławeczkę na wprost białego kompleksu budynków – jak się dowiedziałam to budynki dawnego klasztoru i kościoła pijarów. Ufundowała je Zofia Pudencjana Ligęza – jedna z dawnych właścicieli miasta Rzeszowa. Chciała w nich umieścić siostry bernardynki, lecz śmierć pokrzyżowała plany. Zakon pijarów do miasta sprowadził Jerzy Sebastian Lubomirski – następny właściciel Rzeszowa. Zakonnicy utworzyli kolegium, w którym kształcili młodzież. Dziś to najlepsze i chyba najsłynniejsze rzeszowskie liceum. Wiele osób ukończyło tę szkołę – m, in. Stanisław Konarski, a także gen. Władysław Sikorski, Ignacy Łukasiewicz ( wynalazca lampy naftowej twórca polskiego przemysłu naftowego! ) czy Władysław Szaflar – znany botanik..muzeum1

Tuż obok liceum jest kościół pw. Świętego Krzyża. Dwie wieże przykuwają uwagę. Na jednej zegar wskazuję upływający czas. Po obu stronach głównego wejścia do świątyni rzymscy legioniści a właściwie ich posągi. Wnętrze utrzymane w barwach bieli i złota. Fasada późnobarokowa – wnętrze renesansowe. Ołtarz główny jest rokokowy, dwukondygnacyjny. Rzeszów także ma swoją legendę o ukrytym skarbie. Zapytacie, gdzie jest ten skarb? Jeśli wierzyć słowom legendy to właśnie w podziemiach jednej z wież kościoła podczas wojny północnej (XVII wiek) zakonnicy ukryli klasztorne kosztowności. Czy to prawda? Nie wiadomo. Jeszcze nikt nie trafił nawet na ślad po skrytce.

Trzecia część kompleksu to dzisiejsze Muzeum Okręgowe. Koniecznie wejdźcie do środka. okregoweCiekawe wystawy czekają na zwiedzających. Już od samego wejścia jest na co patrzeć. Sklepienia zdobią niezwykłe malowidła. Gdy ja byłam w Rzeszowie na pierwszym Pietrze działała wystawa wojskowa pt. Czyn zbrojny żołnierza polskiego 1914-1945. Kolekcja Jana Partyki. Ile tu interesujących eksponatów! Różnego rodzaju broń: karabiny, szable, pistolety, karabiny a nawet bron ciężka. Są mundury, liczne mapy i inne dokumenty! To tylko jedna z wystaw. Bardzo interesująca według mnie jest też wystawa pt. ” Odkopana przeszłość – pradzieje Polski południowo – wschodniej. To ok.2000 eksponatów pochodzących z wykopalisk archeologicznych.  Obrazują one życie człowieka na tych terenach od ok.40 tys. lat p.n.e. do XIII wieku.

„Paniaga” to miejsce licznych wydarzeń z życia miasta a także ulubione miejsce mieszkańców miasta! To ulica gdzie dawniej wypadało bywać , by się pokazać, by pochwalić się strojami, najnowsza modą itd. Obecnie by przywołać dawną atmosferę ulicy co roku jest urządzane święto „Paniagi” z licznymi atrakcjami, zabawami.

 

Zapraszam wszystkich do Rzeszowa!

Napisał:

avatar

Absolwentka Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu – Wydział Biologii i Nauk o Ziemi. Zdała państwowy egzamin na pilota wycieczek. Prowadzi blog: spacerpopolsce.pl

Brak komantarzy.

Zostaw odpowiedź

Komentarz