Nasz serwis internetowy może wykorzystywać ciasteczka, które służą identyfikacji Twojej przeglądarki podczas korzystania z naszej strony, abyśmy wiedzieli jaką stronę Ci wyświetlić.
Ciasteczka nie zawierają żadnych danych osobowych. Można zablokować zapisywanie cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki internetowej.

Dieta przedszkolaka

Każda mama przedszkolaka pragnie zdrowo odżywiać swojego malucha, ale często nie wie po prostu jak. Co właściwie oznacza „zdrowe odżywianie”? Dzieci w wieku przedszkolnym właściwe mogą jadać to, co dorośli, ale z pewnymi wyjątkami. Do tych wyjątków przede wszystkim należy zaliczyć wszelkiego rodzaju fast foody, potrawy ciężkostrawne, zawierające zbyt dużo tłuszczów zwierzęcych oraz potrawy smażone na głębokim tłuszczu.

A jak powinna wyglądać urozmaicona dieta malucha? Poniżej postaram się przedstawić założenia zdrowej diety zdrowego malucha.

Według norm żywieniowych przedszkolak potrzebuje od 1400 – 1700 kcal na dobę rozłożonych na pięć posiłków dziennie. By zapewnić organizmowi podaż wszystkich składników odżywczych należy postawić na urozmaicenie. Jeżeli nasz maluch chodzi do przedszkola, to z założenia przedszkolne posiłki powinny dostarczać 75% dziennego zapotrzebowania na energię. Ale która z mam ma pewność, że jej dziecko wszystko zjada w przedszkolu?

Teoria mówi, że udział energii z poszczególnych składników odżywczych w żywieniu ma wynosić 5%- 15% z białka, do 65% z węglowodanów i maksymalnie do 30% z tłuszczów.  A jak tę teorię przełożyć na praktykę kulinarną?

Oczywiście, zadbać o różnorodność.

Śniadania – jeżeli kanapki to z pieczywa mieszanego typu graham, razowego, ale i pszennego, ponadto naturalne płatki śniadaniowe i  owsiane.  Najzdrowsze są tradycyjne zupy mleczne, takie jak kasza manna, ryż na mleku, itp… Truizmem jest pewnie przypomnienie, że mleko i jego przetwory są najważniejszym źródłem niezbędnego do budowy kości wapnia a także białka. Zmieniły się obecnie zalecenia – rekomendowane są produkty mleczne o obniżonej zawartości tłuszczu (jeszcze niedawno było to mleko 3,2% obecnie pojawia się wskazanie na 2%). Gotowe mieszanki śniadaniowe można uwzględnić w menu, ale sporadycznie, mając na uwadze to, że one są dosładzane.

Obiady – jeżeli drugie dania, to warto zastępować ziemniaki – kaszami (gryczaną, jaglaną), ryżem lub makaronami. Tak samo należy postępować z zupami.  Drugie dania najlepiej komponować z duszonym mięsem, pulpetami, czy też filetem z ryby zapiekanym w folii, ale  zawsze w towarzystwie warzyw – surowych, gotowanych lub zapiekanych. Pamiętać należy, że niektóre witaminy rozpuszczalne są w tłuszczach, dlatego należy sałatki/ surówki skrapiać albo oliwą z oliwek albo dowolnie wybranym olejem tłoczonym na zimno.

Jak sprytnie poradzić sobie ze zwiększeniem warzyw w posiłkach?  

Moim patentem są kolorowe zupy krem, w których jest dominujące warzywo dające ładny kolor (brokuły, dynia, żółta papryka, pomidory, buraki) z dodatkiem mleka lub jogurtu naturalnego.  Sosy do mięs robię także z miksowanych warzyw lekko zabielając je jogurtem naturalnym zamiast śmietany. Moje dziecko lubi makaronowe dania – wówczas sama przygotowuję np. sos pomidorowy, mając pieczę nad ilością dodawanej soli i cukru. Oczywiście najzdrowsza jest kuchnia oparta o produkty sezonowe, które wówczas są najbogatsze w witaminy oraz mikro- i makroelementy. Poza sezonem można korzystać z szerokiej gamy warzyw mrożonych.

W diecie ważne są owoce, ale myślę że z tym rodzice mają mniejszy kłopot. Można z nich robić sałatki, koktajle, dodawać do surówek tworząc atrakcyjne dla malucha zestawienia kolorystyczne i smakowe. Można także dodawać je do mięs – duszony schab ze śliwkami lub suszonymi morelami. Niejednego malucha serce zostało podbite tym zestawieniem.

Drugie śniadanie lub podwieczorek – to jest dobry czas na podsuwanie dziecku pokrojonych w łupki warzyw [marchewka, papryka, ogórek], owoców i deserów owocowych w postaci galaretek, sałatek, koktajli mleczno-owocowych, musów owocowych robionych na bazie jogurtów, budyni i kisieli. Takie domowe desery dodatkowo można wzbogacić pestkami słonecznika, dyni lub uprażonymi na suchej patelni ziarnami sezamu.

Kolacje – w tym miejscu muszę zwrócić uwagę, że ostatnie rekomendacje IŻŻ zwracają uwagę na konieczność obniżenia w diecie codziennej tłuszczów pochodzenia zwierzęcego (spowodowane jest to zwiększeniem otyłości u coraz młodszych dzieci i prewencją chorób dietozależnych). Dlatego też komponując kolację na bazie kanapek należy zadbać o chude wędliny (np. drobiowe, wołowe), stosować pasty rybne (o ile dziecko je lubi) czy też serki twarogowe najlepiej bez zbędnych dodatków smakowych, czyli naturalne. Ale wzbogacone świeżymi ziołami – szczypiorkiem, koperkiem, kolendrą, itp. …

Pamiętajmy! Kolacje także zawsze z dodatkiem warzyw. I naprawdę najlepiej podawać maluchom na 2 godziny przed snem.

Postarajmy się obniżyć ilość soli w diecie dziecka, uwzględniając to, że jej źródłem nie jest tylko solniczka, ale i kupowane produkty przetworzone takie jak żółte sery, pieczywo i  wędliny. Zamiast soli można skorzystać z przypraw takich jak bazylia, majeranek, oregano, koperek.  Absolutnie należy wystrzegać się gotowych mieszanek mających na celu wzmocnienie aromatu i smaku (większość z nich zawiera m.in. glutaminian sodu i  znaczne ilości soli). Słodycze, temat często drażliwy – osobiście wychodzę z założenia, by nie zakazywać dziecku spożywania ich, ale mieć pieczę nad ilością, przy okazji dbając o częstsze mycie ząbków.

Na koniec chciałabym zwrócić uwagę na suplementację stosowaną w diecie zdrowych dzieci. Jest ona zbędna! A może się wiązać z ryzykiem rozwoju chorób nowotworowych lub układu krążenia w wieku dorosłym, gdyż część substancji, które są dostarczane dziecku wraz z suplementem może się kumulować w organizmie. Wielu rodziców poddaje się presji reklam, zapominając, że dobrze zbilansowana dieta dostarcza wystarczającą ilość składników odżywczych. Jeżeli zaistnieje taka konieczność, wówczas zaleci ją lekarz, po wywiadzie z rodzicem i badaniu dziecka.

 

 

Napisał:

avatar

Anna Wiśniewska - dietetyczka z wykształcenia i powołania. Zdrowe odżywianie to moja pasja, a dietetykę traktuję jako element dbałości o zachowanie zdrowia. Prowadzi poradnictwo żywieniowe i dietetyczne Centrum Dobrego Samopoczucia Wellneat www.wellneat.pl, które pomaga zmieniać nawyki na dobre, a nie tylko odchudzić się na krótki czas . Jest mamą 7 latka, pasjonuje się pływaniem, które czynnie uprawia od 10 lat, kocha gotować.

1 Komentarz do “Dieta przedszkolaka”

  1. avatar MarysiaG pisze:

    Od jutra rozpoczynam odchudzanie, kto sie odchudza ze mną? Nie będzie lekko ale trzeba się wziąć za siebie. Mam już dobry sposób na chudnięcie, wszyscy którzy są chętni proponuje zacząć od wipisania w google – xxally radzi jak szybko schudnąć

Zostaw odpowiedź

Komentarz