Nasz serwis internetowy może wykorzystywać ciasteczka, które służą identyfikacji Twojej przeglądarki podczas korzystania z naszej strony, abyśmy wiedzieli jaką stronę Ci wyświetlić.
Ciasteczka nie zawierają żadnych danych osobowych. Można zablokować zapisywanie cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki internetowej.

Jak rozmawiać z dzieckiem o szkole – część I

Czy umiesz mądrze chwalić i twórczo krytykować, aby zachęcać dziecko do nauki?  Nikt nie przygotowuje rodziców do rozmów o szkole, więc najczęściej powielamy wzorce ze swojego domu rodzinnego, nie zawsze godne naśladowania. Często pytamy zdawkowo i bez autentycznego zainteresowania i taką też otrzymujemy odpowiedź. Czy wasza rozmowa z dzieckiem ogranicza się do „co w szkole?”, „normalnie” albo „nic”? Jeśli tak, to pora to zmienić, bo każde dziecko potrzebuje naszego zainteresowania, a rodzic powinien wiedzieć wcześniej o każdym wyzwaniu i ewentualnych trudnościach, aby odpowiednio im zapobiegać.

Dzieci różnie reagują na pytania o szkołę. Niektóre chętnie i z przejęciem opowiadają przebieg całego dnia, drobiazgowo relacjonując, co się wydarzyło na każdej lekcji i przerwie, inne wzruszają ramionami i zamykają się w swoim pokoju ze słuchawkami na uszach. Ich reakcje zależą od tego, co rzeczywiście się wydarzyło, ale równie ważne jest ich przekonanie o tym, czy rodzic ich wysłucha i jak zareaguje.

Czasem w ogóle nie trzeba pytać. Wystarczy powitać dziecko w domu, zjeść z nim wspólny posiłek, wyczuć jego emocje i spróbować mu o nich opowiedzieć np. „czuję, że jesteś smutny, zdenerwowany, zmęczony, zły…”. Z bezpośrednim pytaniem o szkołę warto poczekać na odpowiedni moment, aż dziecko będzie gotowe się otworzyć. Co, jeśli nie mówi? Można spróbować modelować zachowanie dziecka własnym przykładem, opowiadając mu o swoim dniu, pracy, samopoczuciu, problemach. Dzielenie się sukcesami i kłopotami oraz otwarte mówienie o uczuciach powinno być rodzinną normą.

Aby nawiązać owocny kontakt z dzieckiem należy skupić na nim swoją uwagę. Początek rozmowy może być zupełnie nieoczekiwany. Przygotowując posiłek lub czytając książkę, nagle słyszymy, że dziecko chce się z nami czymś podzielić. Spróbujmy wtedy poświęcić mu czas, nawiązać kontakt, ofiarować swoje skupienie wyłączając komputer, telefon czy maszynkę do mięsa. Jeśli jesteśmy w trakcie czegoś bardzo ważnego, poprośmy dziecko o chwilę cierpliwości i zakończmy swoje zajęcie jak najszybciej. W ten sposób uzyskujecie szansę na rozmowę i dowiedzenie się, co poruszyło wasze dziecko i co je zaprząta w szkole i poza nią. Każde dziecko odczuwa potrzebę, aby rodzic go wysłuchał, zrozumiał jego uczucia i wsparł w poszukiwaniu rozwiązań, jeśli ma problem. Nie należy nigdy go lekceważyć, nawet jeśli wydaje nam się błahy lub śmieszny. Jeśli uda wam się rozpocząć rozmowę, pytajcie o konkretne rzeczy: jak poszła zaplanowana klasówka, o poszczególne przedmioty i nauczycieli. Dobrze jest wykazać się wiedzą ich dotyczącą i pamiętać imię kolegi z ławki. Pytań nie może być za dużo, żeby nie robić dziecku „przesłuchania”. Często wystarczy uważnie słuchać, potakiwać, mówić „rozumiem” lub „mhm”. Na pewno nie wolno bezmyślnie krytykować, przyjmować pozycję osoby wszystkowiedzącej, być napastliwym, karać i krzyczeć. Stworzenie przyjaznej atmosfery, nie przerywanie wypowiedzi dziecka i wspólne poszukiwanie rozwiązań zapewnią nam dobry kontakt i pozwolą uniknąć wielu problemów na przyszłość. Jeśli do tej pory popełnialiście błędy, zacznijcie odbudowywać swoje relacje z dzieckiem. Na zmiany nigdy nie jest za późno. Konstruktywnej rozmowie powinien towarzyszyć spokojny ton głosu i wyraz twarzy, kontakt wzrokowy i wychylenie ciała w stronę dziecka, co świadczy o uważnym słuchaniu i zainteresowaniu.

 

Na podstawie publikacji „Mądra pochwała, twórcza krytyka” grupa wydawnicza Oświata, autor Beata Zielińska – Rocha

Napisał:

avatar

Absolwentka Nauczycielskiego Kolegium Języków Obcych i Filologii Angielskiej Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Metodyk, językoznawca i nauczyciel dzieci i dorosłych.

1 Komentarz do “Jak rozmawiać z dzieckiem o szkole – część I”

  1. avatar Asia pisze:

    To już kolejny artykuł Autorki, który budzi we mnie wyrzuty sumienia. Rok szkolny dopiero się zaczął więc jest szansa że zdołam nadrobić wszystkie zaległości z moją pociechą.

Zostaw odpowiedź

Komentarz