Nasz serwis internetowy może wykorzystywać ciasteczka, które służą identyfikacji Twojej przeglądarki podczas korzystania z naszej strony, abyśmy wiedzieli jaką stronę Ci wyświetlić.
Ciasteczka nie zawierają żadnych danych osobowych. Można zablokować zapisywanie cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki internetowej.

Szkolna gorączka

Co roku, pod koniec sierpnia ogarnia wszystkich, którzy mają dzieci w wieku szkolnym tzw. szkolna gorączka. A mnie z tego samego powodu ogarnia złość.

W radiu, w telewizji, prasie toczą się dyskusje o tym, jak ułatwić dzieciom szkolny start. Poniekąd rozumiem rozterki rodziców siedmiolatków, bo początek kariery szkolnej rzeczywiście może być stresujący. Proponuje się rodzicom żeby rozmawiali z dziećmi o szkole, opowiadali co w szkole będą robić, żeby jeszcze we wakacje pokazali przyszłym pierwszakom ich nową szkołę.

Wszystkie rady i przestrogi brzmią tak, jakby dzieciak właśnie miał stanąć w obliczu kataklizmu i oko w oko z potworem o nazwie nauczyciel.  Zdarza się, że tych porad udzielają osoby, które na co dzień nie mają styczności ze szkołą, a w dodatku swoich dzieci rodzonych jeszcze nie mają, bo są zbyt młode.

Szkoła istnieje jak świat światem. Jeden uczeń bardziej lubi swoją szkołę, inny mniej. Niektórzy dorośli z przyjemnością wspominają lata szkolne, jeszcze inni niechętnie. Są też takie osoby, które w ogóle do lat szkolnych wracać myślami nie chcą. Każdy z nas jest przecież inny!

Wszystkich rodziców i dziadków, którzy są stroskani, a może i zatrwożeni, chcę uspokoić:

Każda szkoła w tym kraju zatrudnia dobrze wykwalifikowanych nauczycieli, którzy zobowiązani są do stosowania nowoczesnych metod i pomocy naukowych. Zapewniam, że nie ma szans zostać nauczycielem ktoś, kto nie spełnia określonych warunków. Każdy nauczyciel, bez względu na wiek i staż w zawodzie,  dokształca się ustawicznie, by być gotowym na nowe i szalone wyzwania. Jak w żadnym zawodzie, w nauczycielstwie dokształcanie się jest stale trendy. W każdej szkole są nauczyciele, którzy potrafią zapewnić sukces dziecku wybitnie zdolnemu, mniej zdolnemu i dziecku z dysfunkcją.

Dzisiejsze szkoły są kolorowe, dobrze wyposażone i panuje w nich przyjazna atmosfera. Oferują wiele interesujących zajęć pozalekcyjnych, opiekę świetlicową przed i po lekcjach. Nie ma już chyba szkół, w których brakuje pracowni informatycznych z nowoczesnymi komputerami. Biblioteki szkolne zaopatrują się w nowości kilka razy w roku szkolnym, a prenumerata czasopism dziecięcych i młodzieżowych odbywa się na bieżąco.

Propozycje wycieczek szkolnych również bywają bardzo interesujące, bo różnotematyczne. Rodzice spokojnie mogą sobie odpuścić rodzinne wypady do teatru czy muzeum, bo szkoła za nich to zrobi.

Dodam jeszcze, że coraz więcej szkół bierze udział w międzynarodowych projektach edukacyjnych, które dostarczają dzieciakom niezapomnianych przeżyć.

W wielu szkołach dzieci korzystają z różnych form dożywiania: ciepły lub zimny napój w czasie dużej przerwy, mleko, owoce, warzywa, obiady.

Wbrew obiegowym opiniom kondycja polskiej szkoły nie jest taka zła, chociaż, jak zwykle, wyjątki potwierdzają regułę.

Proponuję, by nastawiać pierwszaków na to, że za parę dni zaczną swoją wieloletnią przygodę życiową, od której zależeć będzie ich przyszłość.  Nie kierujmy się bezkrytycznie radami mediów, bo one często mają podłoże marketingowe. Nie dajmy się zwariować w czasie zakupów ekwipunku szkolnego, bo ilość i jakość przyborów szkolnych nie ma wpływu na sukcesy szkolne. Dziecko nie musi, jak panna młoda, być ubrane tylko i wyłącznie w nową garderobę. Przecież nie ze wszystkiego wyrosło.

Dowiedzmy się też czy szkoła nie prowadzi tzw. banku podręczników, gdzie można tanio zaopatrzyć się w podręczniki. To nieprawda, że szkoły co roku zmieniają listę programów. Nauczyciele też są rodzicami i mają na uwadze wrześniowe wydatki.

 

PS

Nie zerwałam się z choinki, ani nie oszalałam! Szkoła, w której pracuję od ponad trzydziestu lat, położna jest na wsi  oddalonej od najbliższego dużego miasta o jakieś 100 km.

Napisał:

avatar

Nauczycielka przedmiotów humanistycznych i artystycznych z wieloletnim doświadczeniem, która nie uważa, że uczenie cudzych dzieci jest przekleństwem

1 Komentarz do “Szkolna gorączka”

  1. avatar Teacher pisze:

    Polecam wszystkim rodzicom mądry cytat z Brzechwy:
    „Nim się spostrzegłeś – rok upłynął.
    I nowa bije już godzina,
    Nowy rok szkolny się zaczyna,
    Już czeka szkoła i koledzy,
    I w książkach zasób nowej wiedzy”.

Zostaw odpowiedź

Komentarz