Nasz serwis internetowy może wykorzystywać ciasteczka, które służą identyfikacji Twojej przeglądarki podczas korzystania z naszej strony, abyśmy wiedzieli jaką stronę Ci wyświetlić.
Ciasteczka nie zawierają żadnych danych osobowych. Można zablokować zapisywanie cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki internetowej.

Uwaga! Dziadkowie!

Małgosia i Tomek byli małżeństwem od trzech lat. Oboje pracowali w korporacjach, więc ich życie domowe ograniczało się do szybkich posiłków, minimalistycznego sprzątania i dobrze zaplanowanych zakupów z tygodniową listą. Kiedy ich rozmowy zaczęły się sprowadzać do ustalania, kto kupi pieczywo, zaczęli rozglądać się po znajomych i rodzinie, i zauważyli, że sąsiedzi mają w ogródku piaskownicę, a u nich jest tylko zardzewiały grill. Postanowili odmienić swoje życie i zaczęli właśnie od ogródka. Sobotnie spotkania przy grillu u Małgosi i Tomka stały się szybko tradycją. Każdy gość przynosił coś do jedzenia i picia, dzieci szalały na huśtawce, panowie rozmawiali swobodnie o sporcie i, tu niespodzianka, wymieniali się doświadczeniami w pielęgnowaniu niemowląt. Nie było przepychanek, kto ma wysadzić pociechę lub umyć umorusaną buzię.

Małgosia z rozrzewnieniem wspominała początki wspólnego gospodarowania z Tomkiem. Od początku deklarował pomoc i chciał pomagać, ale nie umiał nawet pościelić łóżka i nie miał żadnych nawyków sprzątania po sobie. U niego w domu wszystkim zajmowała się mama, a jedynym męskim obowiązkiem było wyrzucanie śmieci i zakup choinki! Małgosia cierpliwie uczyła męża odkładać rzeczy na miejsce, wrzucać pranie do pojemnika na bieliznę i robić zakupy. Razem gotowali i sprzątali. Teraz sprawnie likwidowali bałagan po grillu, jednorazówki do worka, szklanki do zmywarki… a zostały jeszcze zużyte pieluszki.

Kiedy urodził się Krzysio, razem opiekowali się dzieckiem. Tomek był nawet odważniejszy w noszeniu i pierwszych kąpielach. Podzielili się urlopem, potem Krzysio poszedł do żłobka. Nie musieli rozmawiać o wychowaniu, bo jasne było, że Krzysio sprząta po sobie zabawki i wynosi talerzyk do kuchni. Czasami korzystali z pomocy babci. Wychodzili do kina lub mieli jakieś służbowe spotkania lub szkolenia. Babcia zabierała wtedy Krzysia do siebie, bo tak było jej wygodniej. Chłopczyk wracał do domu rozdrażniony, odmawiał nakrywania do stołu, bo to „babskie zajęcie”, domagał się chipsów na kolację…

Dziadkowie dają wnukom wiele bezwarunkowej miłości, ale często nadmiernie rozpieszczają, i zapominają, że rodzice mają prawo wychowywać je po swojemu. Wnuki są ostatnią wielką miłością naszego życia. Doświadczona generacja, rozumiejąca zabiegany tryb życia swoich dorosłych dzieci, może zrobić wiele dla zapewnienia wnukom cudownego wsparcia emocjonalnego. To przy nich najmłodsi powinni czuć się bezpieczni, ważni i bezwarunkowo kochani(co nie oznacza bezmyślnego rozpieszczania). To dziadkowie powinni spokojnie zwracać rodzicom swoich wnuków uwagę na ich potrzeby i je, w miarę możliwości, rekompensować i wspierać w trudnych chwilach. Muszą też kontynuować linię wychowania wnuków, chociaż kiedyś „było inaczej”. Najważniejszą radą dla dziadków jest absolutny zakaz podważania autorytetu rodziców przy wnukach. Jeśli mamy w jakiejś kwestii odmienne zdanie, to powiedzmy im to na osobności. Jeśli opiekujemy się wnukami, stawiajmy im granice. Dzieci uwielbiają mądrą dyscyplinę i jasne zasady, bo to wprowadza ład w ich życie. Pamiętajmy też o własnych potrzebach, bo poświęcająca się, umordowana i zaniedbana babcia nie jest dobrą towarzyszką dla wnuków, a zabawa to świetny sposób na odmłodzenie się! Trzeba dużo rozwagi, aby między wnukami i dziadkami powstała ta szczególna więź, bo przecież wzajemnie się potrzebują. Dziadkowie są skarbnicą wiedzy o rodzinie, mają też już pewien dystans do świata i więcej cierpliwości, co przekłada się na przyjazne objaśnianie rzeczywistości i spokojne rozmowy sprzyjające rozwojowi dzieci. Z kolei wnuki sprawiają, że dziadkowie czują się potrzebni, a nawet niezastąpieni. Świat utrwalony w świadomości starszego pokolenia znacznie różni się od obecnego, i tu wnuki stają się przewodnikami objaśniającymi nowoczesność. Podczas, gdy wnuki reprezentują sobą przyszłość, to mądrzy dziadkowie stanowią pomost między przeszłością a teraźniejszością.

Napisał:

avatar

Absolwentka Nauczycielskiego Kolegium Języków Obcych i Filologii Angielskiej Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Metodyk, językoznawca i nauczyciel dzieci i dorosłych.

7 Komentarzy do “Uwaga! Dziadkowie!”

  1. avatar D. pisze:

    Zgadzam się w 100 %! Moja Babcia dokładanie taka była – dla mnie największy skarb!

  2. avatar Mirek pisze:

    Dziadkowie lepiej żeby byli nadopiekuńczy, żeby się wtrącali, żeby rozpieszczali niż żeby „olewali”.
    Nie ma nic gorszego dla dziecka, niż świadomość że babcia i dziadek żyją ale nie mają dla niego czasu, nie chcą go przytulać i rozpieszczać.
    Babcia żyjąca swoim własnym życiem, która nie może pogodzić się że została babcią jest najgorsza.
    Nie mówimy oczywiście o rodzinach patologicznych gdzie dziadek leży pod pobliskim monopolowym zamroczony tanim winem a babcia siedzi na ławce pod blokiem z sąsiadkami i obgaduje całe osiedle. I oboje nie mają czasu na rozpieszczanie wnucząt.

  3. avatar Iwona pisze:

    Nie, nie, nie! Babcia ma dbac mądrze!

  4. avatar andrzej pisze:

    dla mnie wtrącający się we wszystko dziadkowie to najgorsze co się może trafić. moja teściowa jednym dniem spędzonym z wnuczką potrafiła zepsuć naszą ciężką pracę włożoną w nauczenie córki pewnych zachowań, bo „ona wie lepiej”. rozpieszczanie niech będzie ale z głową.

    a dziadkowie oczywiście że mają żyć własnym życiem! to wcale nie znaczy, że nie będą mieli czasu dla wnuków – trzeba po prostu zachować zdrowy rozsądek.

  5. avatar Teacher pisze:

    Z okazji Dnia Babci życzę Wszystkim rozsądnego rozpieszczania!

  6. avatar Joanna pisze:

    Dziadkowie, to skarb! Podobno dzieci swoje się kocha, ale wnuki – uwielbia. Niedługo się przekonam…

  7. avatar KOBIETA pisze:

    MA TAKIE SAMO ZDANIE JESLI CHODZI O POMOC POMIĘDZY PRZESZŁOŚCIA A TERAZNIEJSZOŚCIA . dLA MNIE NAJBARDZIEJ DENERWUJACE JEST PODWAŻANIE SŁÓW RODZICA .

Zostaw odpowiedź

Komentarz