Nasz serwis internetowy może wykorzystywać ciasteczka, które służą identyfikacji Twojej przeglądarki podczas korzystania z naszej strony, abyśmy wiedzieli jaką stronę Ci wyświetlić.
Ciasteczka nie zawierają żadnych danych osobowych. Można zablokować zapisywanie cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki internetowej.

Zabroniony klaps

Kara cielesna czyli fizyczna jest najstarszą kategorią kary w historii prawa. Przez wieki była uświęcona przez wszystkie kultury na całym świecie, przybierała różne formy i doczekała się nawet muzeum wymyślnych przyrządów do jej stosowania. Dzisiejsze dzieci nie wiedzą już, na szczęście, co to placenta, dyscyplina rzemienna bądź sznurkowa, a rózgę znają jedynie z bajek. Niektóre doświadczają jeszcze mocy rażenia pasa lub „silnej” ręki. Kary cielesne w wychowaniu domowym, oświacie i prawie są zabronione w 33 krajach na świecie. W Polsce całkowity zakaz ich stosowania w domu obowiązuje od 2010 roku, kiedy to znowelizowano ustawę o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. W szkole kary cielesne zostały zabronione już w 2001 roku, ale ich stosowanie w domu przez rodziców i opiekunów wzbudzało liczne kontrowersje, a nawet protesty społeczne. Niektórzy rodzice uważają, że taki zakaz narusza ich prawo do wychowania dzieci zgodnie z ich przekonaniami.

Według encyklopedycznej definicji, kara cielesna ma na celu zadanie bólu osobie karanej za pomocą użycia siły fizycznej wobec niej. To cierpienie fizyczne łączy się często z urazem psychicznym, bo przecież jego źródłem jest, siłą rzeczy, osoba silniejsza, starsza, wyżej w hierarchii. Wykorzystywanie przewagi fizycznej lub psychicznej do karania dowodzi jedynie rodzicielskiej bezsilności, a nie chęci motywowania dziecka do bardziej odpowiedzialnego działania. To proces długotrwały i wymaga od rodziców konsekwencji, ale przestrzeganie raz ustalonych z dzieckiem zasad raczej oszczędzi wam czasu, a na pewno nie doprowadzi do smutnego wniosku, że żadne kary nie działają i zostało tylko lanie. Kary wychowawcze mają być lekarstwem na złe zachowanie, a nie pretekstem do pokazania „kto tu rządzi”.

Ustalając kary i konsekwencje, trzeba zadbać o to, żeby nie karać samego siebie i pozostałych członków rodziny. Konsekwencje powinno ponieść jedynie odpowiedzialne za nie dziecko. Jeśli planujesz wspólną przyjemność w rodzaju wyjścia na pizzę, to nie odbieraj jej całej rodzinie i sobie, uzależniając realizacje planu od zachowania jednego członka rodziny. Przekazujesz mu wtedy kontrolę nad sytuacją – to ono zdecyduje (odrabiając w terminie lekcje lub sprzątając pokój), czy rodzice i rodzeństwo będą mogli skorzystać z planowanej przyjemności. Poza tym, taka odpowiedzialność może być zbyt trudna do udźwignięcia, jeśli dziecko jest jeszcze małe. Zamiast kar, próbujcie rozwiązywać problemy informując dziecko o swoich oczekiwaniach, wskazując możliwości poprawy i oferując mu wybór. Kara to zawsze rozwiązanie ostateczne i nie zawsze skuteczne. Metoda rozwiązywania problemów krok po kroku sprawia, że dziecko czuje się szanowane i zdobywa pewność, że rodzicom można wszystko powiedzieć i niekoniecznie zostać ukaranym. Bycie partnerem rodziców w rozwiązywaniu trudnych spraw obróci się na naszą korzyść, kiedy dorosłe dzieci zastosują te samą metodę wobec nas.

 

Na podstawie książki „Mądra pochwała, twórcza krytyka” Beata Zielińska –Rocha, magazyn nauczyciela „Mentor”,

Wikipedia wolna encyklopedia

 

Napisał:

avatar

Absolwentka Nauczycielskiego Kolegium Języków Obcych i Filologii Angielskiej Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Metodyk, językoznawca i nauczyciel dzieci i dorosłych.

8 Komentarzy do “Zabroniony klaps”

  1. avatar Mirek pisze:

    Kiedyś lanie było nieodzownym elementem np. powrotu taty z wywiadówki.
    Jak tyłek szczypał cały wieczór to od razu odechciewało się łobuzowania w szkole.
    Teraz nie wolno dać klapsa i nauczyciele są obrażani, wyzywani i bici przez uczniów.
    Zakaz bicia dzieci to bzdura. Nie jestem oczywiście zwolennikiem katowania ale od czasu do czasu klaps powinien być.

  2. avatar sandra pisze:

    Klaps jest dozwolony, ale tylko w stanach zagrożenia, kiedy dziecko np. wkłada palec do kontaktu

  3. avatar Kasia pisze:

    A są jakieś kary dla rodziców , którzy biją dzieci?

  4. avatar Teacher pisze:

    Za naruszenie zakazu stosowania kar cielesnych nie grozi żadna sankcja i nikt raczej nie pójdzie do więzienia za klapsa, ale za naruszenie nietykalności cielesnej już tak. Fachowo nazywa się to przekroczeniem dopuszczalnych granic karania. Sąd najczęściej odbiera lub ogranicza władzę rodzicielską.

  5. avatar Kasia pisze:

    Dziękuje za tak szybką odpowiedź.

  6. avatar beauty pisze:

    KOCHAM,NIE DAJĘ KLAPSÓW

  7. avatar ROMANA pisze:

    KIEDYŚ FUNKCJONOWAŁO POWIEDZENIE:JAK NIE WCHODZI GŁOWĄ , TO WEJDZIE DRUGĄ STRONĄ.WIELE CIERPLIWOŚCI NIERAZ TRZEBA I KONSEKWENCJI ABY WESZŁO GŁOWĄ – ALE OD TEGO JESTEŚMY. MY-DOROŚLI.

  8. avatar andrzej pisze:

    właśnie przeczytałem artykuł na jednym z portali, że połowa Polaków akceptuje klapsy a ponad 1/3 lanie dzieci…. naprawdę jesteśmy tacy beznadziejni?! nigdy nie podniósłbym ręki na swoją córkę, chociaż potrafi czasami dać nam nieźle popalić.

Zostaw odpowiedź

Komentarz